Drukuj

Droga do nieba prowadzi przez miłość

Dziś pożegnaliśmy gościnny Chmielnik i wyruszyliśmy w dalszą pielgrzymią drogę. Zanim to jednak nastąpiło, o godz. 6:00 w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Chmielniku sprawowaliśmy mszę św. Przewodniczył jej ks. proboszcz Franciszek Siarek, a ponieważ było to święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, kazanie tego dnia wygłosił jeden z pielgrzymujących wraz z nami diakonów Mateusz Kopa. W dzisiejszej Ewangelii usłyszeliśmy słowa Jezusa, że jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ksiądz diakon mówił o Bożej logice, logice miłości. Sam Bóg, który jest miłością, pokazał nam, na czym ta miłość polega.

Drukuj

Na pielgrzymce zdajmy egzamin ze swojego człowieczeństwa

Kolejny, 8 dzień naszego pielgrzymowania rozpoczęliśmy dość wcześnie. Grupy wyszły na pielgrzymkowy szlak już po godzinie piątej rano, gdyż na godzinę 6:00 mieliśmy zaplanowaną mszę św. w kościele pw. Ducha Świętego w Staszowie, który jest jednocześnie sanktuarium św. Jana Pawła II. Ojciec duchowny naszej wspólnoty pielgrzymkowej, nawiązując do dzisiejszej Ewangelii o pannach mądrych i głupich, zapraszał nas na ucztę, którą wydaje Bóg. By dostać się na tę ucztę potrzebna jest lampa i każdy z nas taką lampę posiada. Jest nią człowieczeństwo, ale aby mogło świecić, przynieść jakikolwiek owoc, potrzebna jest oliwa. Skoro lampą – człowieczeństwo, oliwą – dobre uczynki, to światłem – wdzięczność, uznanie ludzi, zadowolenie Pana Boga ze swojego dziecka. Na pielgrzymce zdajmy egzamin ze swojego człowieczeństwa. Tu nikt nie może przez nikogo płakać.

Drukuj

Jesteśmy na półmetku

Dzisiaj mieliśmy do pokonania niezbyt długi odcinek do Staszowa. Częstochowa coraz bliżej. Matka coraz bliżej. Poszczególne grupy naszej Pielgrzymki sprawowały dziś msze św. w swoich miejscach noclegowych. Długołęka, Osiek, Pliskowola i Suchowola – stąd dziś pielgrzymi zanosili codzienne modlitwy i karmili się przy Stole Eucharystycznym. Prosili też o liczne łaski i Boże błogosławieństwo dla mieszkańców tych miejscowości, którzy otworzyli przed nami swoje domy i serca.

Drukuj

Dziś przekroczyliśmy Wisłę

Choć zdawać by się mogło, że 35. Piesza Pielgrzymka Zamojsko – Lubaczowska na Jasną Górę, zaczęła się dopiero wczoraj, a to już 6 pełnych dni pielgrzymujemy do domu naszej Mamy na Jasnej Górze.Standardem jest wczesne wstawanie, ale nikt nie narzeka. Niektórzy żartują, że pielgrzymka to 13 niedziel pod rząd. Dlaczego? Najpierw msza św., potem długi, długi spacer i proszony obiad. Coś w tym musi być. Wczoraj był trudny dzień dla wszystkich grup. Za nami najdłuższy, chyba, w kilometry dzień pielgrzymkowy. Dwie grupy, które w niedzielę najdłużej były w drodze, dziś mogły sobie dłużej pospać.

Drukuj

„Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada”

Słowa piosenki Mietka Szcześniaka oddają klimat dzisiejszego dnia, który dla wszystkich grup zaczął się bardzo wcześnie. Grupy wyruszyły z miejsc noclegu, gdy pierwsze promienie słońca nieśmiało przedzierały się przez zaspane jeszcze chmury. Towarzyszył im nie tylko śpiew Godzinek, ale i radosne trele ptaków budzących się o wschodzie słońca. Dziś poligon, przez niektórych pielgrzymów uważany za najtrudniejszy etap na pielgrzymce, jednak ks. Krzysztof mówił, że to tylko legenda.

Drukuj

Nasze serca rozpala tylko miłość

Dziś kolejny dzień pielgrzymowania. Wypoczęci, może nie zawsze wyspani, dzięki życzliwości i ogromnemu sercu mieszkańców Gozdu, Harasiuk i Huty Krzeszowskiej, rozpoczęliśmy go mszą św., którą poszczególne grupy sprawowały w miejscu swoich noclegów. Grupa św. Tomasza i św. Wojciecha zebrały się o godz.7:00 na mszy św. w kościele w Hucie Krzeszowskiej. W homilii wygłoszonej przez ojca duchownego naszej pielgrzymki ks. Krzysztofa Szynala usłyszeliśmy bardzo ważne słowa o grzechu, który pali i niszczy, a my przecież mamy palić się miłością. Prosiliśmy więc Boga, by grzech nas nie dotykał, by nasze serca rozpalała tylko miłość.

Drukuj

Idziemy w kierunku, który jest nam dobrze znany

Zaczął się kolejny dzień naszego wędrowania - dla jednych to trzeci już dzień, a dla grupy z Biłgoraja dopiero pierwszy. W tym roku idziemy po hasłem: „Idźcie i głoście". Odgłos dzwonów rozlegający się ze wszystkich kościołów Biłgoraja oznajmił jego mieszkańcom, że oto pielgrzymi 35. Pieszej Pielgrzymki Zamojsko – Lubaczowskiej na Jasną Górę wyruszają na kolejny etap. Każda pielgrzymka ta nasza także, to droga do konkretnego celu, to trud podejmowany wspólnie przez barci i siostry, by dojść tam, gdzie tyle innych szlaków znajduje swój kres i upragnioną przystań. To doświadczenie niezwykłej wspólnoty, a czasami i samotności, składane w darze u stóp oczekującej nas Jasnogórskiej Matki.

Drukuj

Drugi dzień w drodze do Mamy

Uśmiechnięci i rozśpiewani, już drugi dzień jesteśmy na szlaku 35. Pieszej Pielgrzymki Zamojsko – Lubaczowskiej na Jasną Górę. Wyszliśmy z Zamościa, Tomaszowa i Lubaczowa, by rozpocząć wędrówkę na Jasną Górę, gdzie w miesiącu sierpniu tyle innych dróg znajduje swój kres i upragnioną przystań. Czwartek był drugim dniem naszego pielgrzymowania. Uśmiechnięci i rozśpiewani, niesiemy do Matki swoje intencje. Dziękujemy za otrzymane łaski i prosimy o zdrowie dla siebie i swoich najbliższych. Na porannej mszy św. zgromadziliśmy się w kościele pw. św. Izydora w Topólczy by słuchać Słowa Bożego i słów ojca duchownego ks. Krzysztofa Szynala.

Kontakt

Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę
Diecezja Zamojsko-Lubaczowska

Dyrektor pielgrzymki
ks. Michał Moń
tel. 603385392, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 665 99 35 36, 692 64 20 55

Fundusz pielgrzymkowy

Przeznaczony jest dla osób, które fizycznie nie mogą uczestniczyć w pielgrzymce a chcą uczestniczyć duchowo w pielgrzymowaniu.