
# Kilka kroków i Jasna Góra – 13. dzień pielgrzymowania
To był dzień, na który wszyscy czekaliśmy. Po trzynastu dniach modlitwy, trudu i wspólnego wędrowania nadszedł ostatni etap 44. Zamojsko-Lubaczowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
Od celu dzieliło nas już tylko kilka kroków. W sercach pątników mieszały się radość, wzruszenie i wdzięczność za szczęśliwie przebytą drogę. Około godziny 10.00 pielgrzymi uroczyście weszli na Jasną Górę. Przed obliczem Matki Bożej Częstochowskiej wybrzmiały modlitwy, które nieśliśmy przez wszystkie dni pielgrzymowania – intencje naszych rodzin, bliskich, parafii i całej diecezji.
Były łzy wzruszenia, uśmiechy i ogromna radość. Każdy z nas przyniósł Maryi swoją historię – troski, podziękowania, prośby i nadzieje. Po wielu kilometrach drogi mogliśmy powiedzieć: jesteśmy u Matki!
O godzinie 13.00 uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy Świętej, będącej dziękczynieniem za czas pielgrzymki, wszystkie otrzymane łaski oraz ludzi spotkanych na szlaku. Eucharystia była zwieńczeniem naszego wspólnego wędrowania.
Dobiegła końca 44. Zamojsko-Lubaczowska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Zakończyła się droga liczona kilometrami, ale nie kończy się pielgrzymowanie naszego życia. Wracamy do domów umocnieni, pełni wdzięczności i gotowi, aby każdego dnia być „Pielgrzymami – Misjonarzami”.
Dziękujemy wszystkim pielgrzymom, kapłanom, siostrom zakonnym, służbom, dobroczyńcom, gospodarzom oraz osobom wspierającym nas modlitwą. Niech Jasnogórska Matka prowadzi nas dalej i wyprasza potrzebne łaski.
Do zobaczenia na pielgrzymim szlaku za rok!
# Dzień 12. Z Dąbrowna do Turowa – ostatnie kilometry przed Jasną Górą
Dwunasty, przedostatni dzień pielgrzymowania rozpoczęliśmy wspólną Eucharystią w kościele pw. św. Wojciecha w Dąbrownie. Mszy Świętej przewodniczył ks. Dominik Kapka, przewodnik grupy bł. Jerzego, natomiast słowo Boże wygłosił ojciec duchowny pielgrzymki – ks. Marek Kędzia.
Po Eucharystii pątnicy wyruszyli na szlak. Pierwszy odpoczynek odbył się na leśnej polanie, gdzie w cieniu drzew można było na chwilę odzyskać siły przed dalszą drogą.
Kolejny etap prowadził do Janowa. Na pielgrzymów czekał tam obfity i niezwykle smaczny posiłek przygotowany przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich Piasek. Zupy, kotlety, pierogi, leczo i wiele innych pyszności pozwoliły wszystkim nabrać energii. Z całego serca dziękujemy za serdeczne przyjęcie, ogrom pracy oraz dobro okazane pielgrzymom!
Posileni pątnicy wyruszyli w dalszą drogę. Był to wyjątkowy etap ciszy – czas osobistej modlitwy, refleksji i wsłuchiwania się w głos Boga. W skupieniu dotarliśmy do tzw. Górki Przeprośnej. Tam ojciec duchowny, ks. Marek Kędzia, wygłosił konferencję, zachęcając, aby całkowicie powierzyć swoje życie Chrystusowi. Aby oddać Mu dalszą drogę, wszystkie plany i pozwolić, by od tej chwili to On pisał historię naszego życia.
Pokrzepieni tymi słowami ruszyliśmy dalej. Po odpoczynku przy przydrożnym parkingu poszczególne grupy udały się do Małus Małych, Turowa oraz Brzyszowa, gdzie przygotowano miejsca noclegowe. Wieczorem odbyły się ostatnie Apele Pielgrzymkowe, będące podsumowaniem wspólnie przebytej drogi.
Katolickie Radio Zamość było tego wieczoru obecne w Turowie. Grupa bł. Jerzego zorganizowała tam wspólne ognisko, a następnie uczestniczyła w ostatnim Apelu Pielgrzymkowym. Był to czas modlitwy, wdzięczności, wspomnień i radości z tego, co wydarzyło się podczas minionych dni.
Za nami setki kilometrów, wiele spotkań, chwil zmęczenia, ale przede wszystkim ogrom dobra, modlitwy i wzajemnej życzliwości. Przed nami już tylko ostatni etap.
**Jutro Jasna Góra!**
# Jedenasty dzień pielgrzymowania – coraz bliżej Jasnej Góry
Jedenasty dzień pielgrzymiego szlaku prowadził nas z Moskorzewa do Dąbrowna. Każdy kolejny kilometr przypominał, że cel naszej wędrówki jest już naprawdę blisko.
Dzień rozpoczęliśmy wspólną Eucharystią w kościele pw. św. Małgorzaty w Moskorzewie. Mszy Świętej przewodniczył ks. Rafał Sarzyński, przewodnik Grupy św. Stanisława – Ziemi Lubaczowskiej, natomiast słowo Boże wygłosił ojciec duchowny pielgrzymki, ks. Marek Kędzia. Umocnieni modlitwą i Ciałem Chrystusa wyruszyliśmy na kolejny etap drogi.
Pierwszy odpoczynek czekał na nas w Goleniowach. Był to czas na chwilę wytchnienia, uzupełnienie wody i zebranie sił. Mimo zmęczenia nie brakowało uśmiechów, radosnych rozmów i pielgrzymiej energii.
Następnie dotarliśmy do Tęgoborza, gdzie przygotowano dla nas pyszny poczęstunek. Na stołach pojawiły się kanapki, świeże owoce i drożdżówki. Serdeczność gospodarzy i ich troska o pielgrzymów po raz kolejny pokazały, jak wiele dobra spotykamy każdego dnia na naszym szlaku.
Kolejnym przystankiem były Siedliska. Tutaj czekała na nas prawdziwa uczta przygotowana przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich. Były gorące zupy, naleśniki, kanapki ze smalcem i ogórkiem, domowe ciasta, owoce, kawa, herbata oraz chłodne napoje. Z całego serca dziękujemy za ogrom pracy, życzliwość i gościnność!
Posileni wyruszyliśmy w dalszą drogę. Następny odpoczynek zaplanowany był w Wygiełzowie. Po krótkiej regeneracji, z modlitwą i pielgrzymim śpiewem na ustach, ruszyliśmy w stronę Staromieścia.
W Staromieściu zakończyły swój dzisiejszy etap dwie grupy: Grupa św. Wojciecha oraz Grupa św. Stanisława – Ziemia Lubaczowska. Pozostałe grupy podjęły dalszą wędrówkę i dotarły do Dąbrowna, które było główną metą jedenastego dnia pielgrzymowania.
Wieczorem spotkaliśmy się na Apelu Pielgrzymkowym w kościele w Staromieściu. Modlitwę poprowadziła Grupa św. Stanisława. Był to czas wspólnego dziękczynienia za przeżytą drogę, powierzenia Matce Bożej naszych intencji oraz nabrania duchowych sił przed kolejnym dniem.
Za nami wiele kilometrów, spotkań i kolejnych dowodów ludzkiej dobroci. Dziękujemy mieszkańcom wszystkich mijanych miejscowości za otwarte serca, przygotowane posiłki, wodę, dobre słowo i modlitwę. To dzięki Wam możemy z nowymi siłami podejmować dalszą drogę.
Jasna Góra jest już coraz bliżej. Przed nami ostatnie kilometry pielgrzymiego szlaku!
# Dziesiąty dzień pielgrzymowania – z Jędrzejowa do Moskorzewa
Dziesiąty dzień naszego pielgrzymowania rozpoczęliśmy w wyjątkowym miejscu – Opactwie Cystersów w Jędrzejowie. Wspólnej Eucharystii przewodniczył opat klasztoru, ojciec Rafał Ścibiorowski, który skierował do pątników okolicznościowe słowo Boże. Był to czas modlitwy i duchowego umocnienia przed kolejnymi kilometrami prowadzącymi nas ku Jasnej Górze.
Po Mszy Świętej na pielgrzymów czekało pyszne klasztorne śniadanie. Posileni i pełni sił wyruszyliśmy z Jędrzejowa na trasę dziesiątego etapu. Pierwszy odpoczynek zaplanowano w miejscowości Cierno-Zaszosie. Następnie zatrzymaliśmy się w pobliskim lesie, gdzie można było odetchnąć w cieniu drzew, a unoszący się wokół zapach grzybów przypominał o zbliżającej się jesieni.
Kolejnym przystankiem był Ślęcin. Tam na wszystkich pątników czekała prawdziwa uczta przygotowana przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ślęcinie. Na stołach pojawiły się zupy, kurczaki, kanapki, kawa oraz wiele innych smakołyków. Serdeczność gospodarzy i obfity posiłek pozwoliły pielgrzymom nabrać sił do dalszej wędrówki. Z całego serca dziękujemy za tak ciepłe i gościnne przyjęcie!
Po odpoczynku ruszyliśmy dalej. Kolejny postój odbył się przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Jaronowicach. Następnie pielgrzymkowy szlak prowadził przez Damiany, aż do Moskorzewa – mety dziesiątego dnia naszej drogi.
Także tam czekało na nas niezwykle serdeczne powitanie. Z inicjatywy wójta Gminy Moskorzew, wspólnie z pracownikami urzędu, przygotowano dla pielgrzymów prawdziwą ucztę. Były kiełbaski pieczone nad ogniem, domowe ciasta oraz zimne i gorące napoje. Wszystko po to, aby pokrzepić zmęczonych drogą pątników i sprawić, by w Moskorzewie poczuli się jak w domu.
Dziękujemy wójtowi, pracownikom Gminy Moskorzew oraz wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie poczęstunku. Wasza życzliwość, otwarte serca i gościnność są dla nas pięknym świadectwem dobra, którego każdego dnia doświadczamy na pielgrzymim szlaku.
Dziesiąty dzień zakończyliśmy wspólną modlitwą w kościele pw. św. Małgorzaty w Moskorzewie. Wszystkie grupy zgromadziły się tam na Apelu Pielgrzymkowym, aby podziękować Bogu za przeżyty dzień, spotkanych ludzi i szczęśliwie pokonane kilometry.
Za nami kolejny etap, wiele modlitw, rozmów, uśmiechów i oznak ludzkiej dobroci. Z każdym krokiem jesteśmy coraz bliżej Jasnej Góry!
Dziewiąty dzień pielgrzymowania – coraz bliżej Jasnej Góry
Dziewiąty dzień pielgrzymowania rozpoczęliśmy od wspólnej Eucharystii w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Chmielniku. Mszy Świętej przewodniczył proboszcz miejscowej parafii, ks. kan. Waldemar Krochmal, natomiast słowo Boże wygłosił diakon Patryk. W liturgiczne wspomnienie św. Wawrzyńca przypomniał on pątnikom o wierze, która wyraża się w wiernej i bezinteresownej służbie drugiemu człowiekowi.
Po Eucharystii pielgrzymi wyruszyli na kolejny etap pątniczego szlaku. Pierwszy odpoczynek odbył się w miejscu nazywanym przez nas „Holenderskim Lasem”. Otoczeni zielenią i osłonięci przed słońcem pątnicy mogli na chwilę zatrzymać się, nabrać sił i przygotować do dalszej wędrówki.
Kolejnym przystankiem były Kije, gdzie na pielgrzymów czekała prawdziwa uczta dla ciała, przygotowana przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Kasztelanie”. Nie zabrakło pysznych potraw, serdecznych uśmiechów i niezwykłej gościnności. Z całego serca dziękujemy za przygotowany posiłek, otwartość oraz każde okazane nam dobro!
Pokrzepieni pielgrzymi wyruszyli w stronę Jędrzejowa. Po drodze zatrzymali się jeszcze w Motkowicach, gdzie odpoczywali w cieniu drzew miejscowego parku. Następnie pątniczy szlak prowadził przez Jakubów i Piaski.
W Piaskach dziewiąty dzień wędrówki zakończyły grupy św. Stanisława i św. Wojciecha. Pozostali pielgrzymi kontynuowali drogę, docierając na nocleg do Jędrzejowa.
O godzinie 20.00 w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w Piaskach odbył się wieczorny Apel Pielgrzymkowy. Wspólną modlitwę poprowadziły grupy św. Stanisława i św. Wojciecha, natomiast oprawę muzyczną przygotowała grupa św. Stanisława. Był to czas wdzięczności za kolejny przeżyty dzień, powierzenia Bogu naszych intencji oraz modlitwy za wszystkich, których niesiemy w sercach na Jasną Górę.
Za nami kolejny dzień pełen wysiłku, spotkań z dobrymi ludźmi, wspólnej modlitwy i pielgrzymkowej radości. Z każdym przebytym kilometrem jesteśmy coraz bliżej celu – nie tylko Jasnej Góry, ale przede wszystkim głębszego spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem.
Ósmy dzień pielgrzymowania – po górach i dolinach do Chmielnika
Ósmy dzień pątniczego szlaku rozpoczęliśmy od Mszy Świętej w kościele Ducha Świętego w Staszowie. Ojciec Duchowny pielgrzymki, ks. Marek Kędzia, zachęcał w homilii, abyśmy nauczyli się naprawdę patrzeć – dostrzegać drugiego człowieka, dobro oraz obecność Boga w naszej codzienności.
Po Eucharystii i pożegnaniu z gościnnym Staszowem pątnicy wyruszyli w dalszą drogę. Dziękujemy mieszkańcom za otwarte domy, przygotowane śniadanie oraz serdeczne przyjęcie pielgrzymów.
Dzisiejszy etap prowadził „po górach i dolinach” – ze Staszowa do Chmielnika. Pierwszym przystankiem na trasie były Kurozwęki, skąd pielgrzymi podążyli w kierunku Szydłowa. Tam czekał na nich zasłużony odpoczynek oraz ciepły i niezwykle smaczny posiłek. Nie zabrakło pysznych kurczaków, naleśników oraz żurku. Pokrzepieni i pełni nowych sił ruszyliśmy dalej.
Kolejny postój odbył się w Jarząbkach. Na pielgrzymów czekał tam wyjątkowy poczęstunek pod hasłem „Zrób sobie sam”. Każdy mógł przygotować własną kanapkę, wybierając spośród wielu smakowitych dodatków. Dziękujemy mieszkańcom za pomysłowość, obfitość i wielkie serca!
Następnie pielgrzymkowy szlak poprowadził nas przez Gnojno aż do Chmielnika – celu ósmego dnia wędrówki. Pomimo zmęczenia nie zabrakło śpiewu, modlitwy, uśmiechu i wzajemnego wsparcia.
Dzień zakończyliśmy wieczornym Apelem Pielgrzymkowym w Chmielniku, przygotowanym przez Grupę bł. Jerzego z Ziemi Biłgorajskiej. Był to czas wspólnej modlitwy, wdzięczności za przeżytą drogę oraz zawierzenia Bogu kolejnych kilometrów prowadzących nas na Jasną Górę.
Za nami już osiem dni pielgrzymowania. Każdy krok przybliża nas do celu, ale także uczy, że najważniejsza droga dokonuje się w ludzki
Dzień 7. Połowa pielgrzymiego szlaku – razem dotarliśmy do Staszowa
Siódmy dzień 44. Zamojsko-Lubaczowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę zaprowadził nas do Staszowa. To wyjątkowy punkt na naszej trasie – jesteśmy już w połowie pielgrzymiego szlaku! Za nami kolejne kilometry modlitwy, śpiewu, spotkań i wspólnego trudu, a przed nami droga, która każdego dnia przybliża nas do Jasnej Góry.
Dzień rozpoczęliśmy w Osieku od wspólnej Eucharystii, w której uczestniczyły grupy św. Tomasza, św. Stanisława i św. Wojciecha. Mszy Świętej przewodniczył ks. dr Witold Słotwiński, natomiast Słowo Boże wygłosił Ojciec Duchowny pielgrzymki ks. Marek Kędzia, zachęcając pątników do zaufania Bogu i powierzania Mu swojej codziennej drogi.
Po Eucharystii ruszyliśmy na szlak. Pierwszym ważnym punktem była dobrze znana pielgrzymom „Łączna Górka”. To właśnie tutaj spotkały się wszystkie grupy naszej pielgrzymki. Do pątników dołączyło także wiele osób, które przyjechały, aby choć część dzisiejszej trasy przejść razem z nami.
Od „Łącznej Górki” do pielgrzymów dołączył również Pasterz naszej diecezji, bp Marian Rojek, który razem z pątnikami wyruszył w dalszą drogę i wędrował aż do Staszowa. Jego obecność była dla pielgrzymów szczególnym znakiem wspólnoty i umocnieniem na dalszą część drogi.
Kolejnym przystankiem była Wiśniówka, gdzie po raz kolejny mogliśmy doświadczyć ogromnej gościnności mieszkańców. Wspólnie z Kołem Gospodyń Wiejskich Mucharzew przygotowali dla pielgrzymów pyszny poczęstunek. Był czas na odpoczynek, rozmowy i nabranie sił przed kolejnymi kilometrami.
Posileni i wypoczęci ruszyliśmy dalej. Przed Staszowem czekał nas jeszcze postój w lesie, a później ostatnie kilometry tego etapu. Z każdym krokiem rosła radość, bo na horyzoncie był już cel siódmego dnia – Staszów.
Wejściu do miasta towarzyszyły pielgrzymie śpiewy i radosna atmosfera. Dotarcie do Staszowa ma w tym roku szczególne znaczenie – to połowa naszej drogi na Jasną Górę. Za nami siedem dni wspólnego pielgrzymowania, ale przed nami wciąż wiele kilometrów i wiele ważnych chwil.
Kulminacją dnia był uroczysty Apel Pielgrzymkowy o godz. 20.00. W Staszowie spotkali się nie tylko pątnicy, ale również ich rodziny, bliscy i przyjaciele, którzy przyjechali, by wspólnie przeżyć ten wyjątkowy wieczór.
Nie zabrakło tego, co najlepiej oddaje ducha pielgrzymki – wspólnej modlitwy, głośnych śpiewów, radosnych okrzyków i ogromnych emocji. Po siedmiu dniach drogi mogliśmy razem dziękować za każdy przebyty kilometr, za ludzi spotkanych na trasie i za wspólnotę, która każdego dnia prowadzi nas dalej.
Połowa drogi za nami. Jasna Góra coraz bliżej!
Idziemy dalej – razem, z modlitwą i śpiewem, jako „Pielgrzymi – Misjonarze”.
Dzień 6. Deszczowy szlak pielgrzymów
Szósty dzień 44. Zamojsko-Lubaczowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę od samego początku upłynął pod znakiem deszczu. Pątnicy przekonali się jednak po raz kolejny, że pielgrzymka to droga w każdych warunkach – zarówno w słońcu, jak i wtedy, gdy z nieba nieustannie płynie woda.
Dla części grup dzień rozpoczął się już po godz. 6.00. Grupy św. Tomasza, św. Stanisława oraz bł. Jerzego musiały pokonać poranny etap, aby dotrzeć do Jadach, gdzie zaplanowano wspólną Eucharystię. Od pierwszych kilometrów towarzyszył im intensywny deszcz, który nie ułatwiał wędrówki.
W kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Jadach pielgrzymi zgromadzili się na Mszy Świętej. Eucharystii przewodniczył ks. Adam Malinowski, przewodnik grupy św. Józefa – Ziemi Tomaszowskiej. Słowo Boże wygłosił ojciec duchowny pielgrzymki ks. Marek Kędzia. Oprawę muzyczną liturgii przygotowała schola grupy św. Józefa.
Po Mszy Świętej na pielgrzymów czekał poczęstunek przygotowany przez mieszkańców Jadach. Był to czas na odpoczynek, nabranie sił i przygotowanie się do kolejnych kilometrów. Co ważne – po Eucharystii deszcz wreszcie ustał. Pątnicy mogli więc ruszyć dalej nieco spokojniejszym krokiem.
Pogoda nie zamierzała jednak odpuszczać na długo. Gdy pielgrzymi dotarli do Chmielowa, ponownie zaczęło mocno padać. Podczas odpoczynku schronienia przed deszczem szukano m.in. pod zadaszeniem stacji benzynowej. Peleryny przeciwdeszczowe tego dnia zdecydowanie należały do najważniejszego wyposażenia pielgrzyma.
Po odpoczynku kolumna ponownie ruszyła w drogę. Kolejne kilometry prowadziły w stronę Wisły i dalej do Sadów w Nagnajowie. Tam pogoda zaczęła się poprawiać, a zza chmur wreszcie zaczęło wyglądać słońce. Po odpoczynku pątnicy ruszyli dalej, kierując się w stronę Długołęki.
To właśnie w Długołęce swój szósty dzień wędrówki zakończyła grupa św. Stanisława – Ziemi Lubaczowskiej. Pozostałe grupy kontynuowały drogę do swoich miejsc noclegowych.
Grupa bł. Jerzego dotarła do Pliskowoli, grupa św. Józefa – Ziemi Tomaszowskiej zatrzymała się w Suchowoli, natomiast grupa św. Wojciecha zakończyła dzień w Osieku.
W Osieku pielgrzymi spotkali się także na wieczornej modlitwie. Apel Pielgrzymkowy przeżywany był wspólnie z grupą św. Wojciecha – Ziemi Hrubieszowskiej w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika.
Tak zakończył się szósty dzień pielgrzymowania. Był to dzień mokrych butów, peleryn i wędrówki w strugach deszczu, ale również kolejnych spotkań, ogromnej gościnności mieszkańców mijanych miejscowości i wytrwałości na szlaku.
Deszcz nie zatrzymał pielgrzymów. Jasna Góra z każdym dniem jest coraz bliżej!
Pielgrzymi – Misjonarze!









