Idziemy w kierunku, który jest nam dobrze znany
Zaczął się kolejny dzień naszego wędrowania - dla jednych to trzeci już dzień, a dla grupy z Biłgoraja dopiero pierwszy. W tym roku idziemy po hasłem: „Idźcie i głoście". Odgłos dzwonów rozlegający się ze wszystkich kościołów Biłgoraja oznajmił jego mieszkańcom, że oto pielgrzymi 35. Pieszej Pielgrzymki Zamojsko – Lubaczowskiej na Jasną Górę wyruszają na kolejny etap. Każda pielgrzymka ta nasza także, to droga do konkretnego celu, to trud podejmowany wspólnie przez barci i siostry, by dojść tam, gdzie tyle innych szlaków znajduje swój kres i upragnioną przystań. To doświadczenie niezwykłej wspólnoty, a czasami i samotności, składane w darze u stóp oczekującej nas Jasnogórskiej Matki.




Kolejny, dziewiąty już dzień naszych rekolekcji w drodze rozpoczęliśmy wspólną Eucharystią o godz. 6:00 w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Chmielniku. To szczególny dzień – święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, który swoje życie oddał za wiarę. Pamiętaliśmy dziś o diakonach, szczególnie o naszym diakonie Tomaszu, który ma tak wyjątkowego patrona i opiekuna w niebie. Zimno i mokro - tak było dziś na naszym pielgrzymkowym szlaku. Deszcz, który już wczoraj zaczął padać, dziś był naszym nieodłącznym i wiernym towarzyszem wędrówki.
Pielgrzymka to droga, która jest skrótem całego naszego życia. Do przejścia tej drogi koniecznie potrzebna jest siła, ta duchowa i ta fizyczna. Na pielgrzymce tej siły szukamy w sobie, ale jednocześnie oczekujemy, że ktoś nam pomoże, nakarmi, przenocuje, po prostu okaże swoją dobroć. Bez sił, bez wsparcia dojść do celu nie sposób. Podobnie z naszym życiem, które jest drogą dążącą do zbawienia. Aby dotrzeć do celu trzeba znaleźć mnóstwo sił do nawrócenia, do zerwania z grzechem i do czynienia dobra. Część tych sił mamy w sobie, część koniecznie musimy dostać od innych - ludzi i Pana Boga przede wszystkim.
Na pewno wszyscy pielgrzymi znają te słowa wypowiedziane przez papieża Franciszka podczas Światowych Dni Młodzieży w Brazylii. Polska młodzież zrobiła w tym roku raban w Krakowie, a pielgrzymi zrobili raban w Staszowie podczas półmetkowego apelu. Jak każdego roku odbyła się bardzo radosna prezentacja poszczególnych grup naszej pielgrzymki – były więc szlagiery pielgrzymkowe, okrzyki grupowe, wspólne tańce, integracja, młodzieńczy entuzjazm. Na dzisiejszym apelu było wyjątkowo dużo radości i humoru. 

